Discussion about this post

User's avatar
Michal Tyburski's avatar

Poruszająca historia, z którą dość mocno się utożsamiam. Oczywiście na swój sposób.

Myślałem, że nie umiem już kochać i że miłość jest dla młodych. Mówiłem tak i próbowałem to sobie wmówić. Głównie po to, żeby dać sobie chwilę ulgi i jakoś to wszystko usprawiedliwić.

A potem się zakochałem. Tak naprawdę. Nie tak, że motylki z podręcznika, tylko tak że praca, zrozumienie wynikające z wielu trudnych rozmów, bezpieczeństwo dzięki temu, że się nie ocenialiśmy i oczywiście uczucie, dotyk, bliskość.

I to wszystko trwa ale to wszystko nadal wymaga i wymagać będzie pracy. Oboje o tym wiemy i dbamy o naszą własną dyscyplinę. Jak nie zadbamy o to sami, to paliwa z chemii zauroczenia nie wystarczy żeby dojechać daleko, a my właśnie daleko jechać chcemy.

I wiele osób krzywo na mnie patrzy jak mówię o dyscyplinie w kontekście miłości ale ja w to wierzę. Natomiast może dlatego Scott Peck nazwał jedną ze swoich książek „drogą rzadziej przemierzaną” bo faktycznie dziś prawdziwa miłość, wcale nie jest oczywista.

No posts

Ready for more?